Dzisiaj niby zwykły dzień…ide na 8.00 do budy wracam 17.35…ale nie chyba cos się zmieniło…czuję to ale jeszcze nie jestem pewna czy to to uczucie…a może..nie chce zapeszać…

************ ************ *************

Dostałam dzisiaj 6,6- i 5…6 z techniki za prezentacje projektu,6- za projekt z angielskiego i 5 z w-f…chyba dzień był wporządku…tak mi się wydaje…miałam dzisiaj szajbe z Wioletką^^

Wiola: – Patrz na Jędrka!
Ja: – Gdzie , gdzie??^^
W.: – No na spodnie!!
Ja: – O ja…o boze
[**załamanie**]…Wiola…Dżędrzej ma OBCISŁE spodnie[***śmiech***lecą łzy od śmiechu***]
Wiola: – No co…przeciesz to normalne[***śmiech na całą klase***]
Babka od Matmy: – Agata,Wioletta z czego się tak śmiejecie??
Ja: – Nie,nic nic
Ja i Wiola: – Kuba,Szymon widzicie jakie spodnie ma Jędrek…bUahahaha>:)
Kuba: – O boże…co za…a on był zawsze taki fajny…
Potem zaczęłyśmy się z Wiolą cały czas brechtać na całą klase i klasa się z nas śmiała ale i tak nikt nie wiedział o co chodzi^^
Hehe…ale były jaja dzisiaj…chyba bym sie posikała…46.jpg