agatuha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

wyjazd

12 komentarzy

Wyjeżdżam jutro o 12.00.
Wracam w niedzielę.
Będę tęsknić ;* ;>

jeeej:)

5 komentarzy

W środę wyjeżdżam do Krzyża z Basią.
Jeżeli oczywiście jej rodzice się zgodzą.
Oby.
Super..będziemy tam do niedzieli.
Bosko..

Robi się coraz lepiej i gorzej.
Wakacje..czas w którym kazdy się cieszy.
Ja w sumie też chociaż nie bardzo:F
Wolałabym chodzić do szkoły ale bez sprawdzianów i kartkówek + zadania domowe.
Tak, a ja znowu o marzeniach.ie
Bylam po zakonczeniu roku w Pizzy Hut.
Kupilam sobie deser „Figiel Advocata”.
Niezły.
Kamil i Kacper poczestowali nas pizza + lyczek picia:)
Ogolnie bylismy tam w 8 osób(bylam Ja,Basia,Kuba,Kamil,Kacper,Ola i Angela), 2 godziny.
No i czas pozegnania:D
Nie mowie co z dziewczynami zrobilysmy:D
Ale bylo fajnie, nie zaluje:)

Godzina 21.23
Coś mnie wzięło do pisania.
Chyba skasuje komentarze.
Częściej są one nie potrzebne..
No bo po co mi komentarze?
(Ciociu:>)
Ważne, że to czytacie.

Przeprosił..jestem szczęśliwa
Znów jest tak jak było..
W kinie było super!
Siedziałam koło Wojtka. Ahh.. jak miło było..
Ale co się działo wiedzą 2.. może 3 osoby. Reszta nic..absolutnie nic.
Tak żałuję, że koniec roku.
Zawsze jak sobie coś obiecam dupa.
No i tak Agata została starą panną..
Taa..już mi się odechciało czekać.

Gorillaz – 19-2000

Godzina 21.44 a ja już chcę jutro.

Slipknot – wait and bleed

Tak. Temat dotyczy właśnie mnie.
Tak nazwał mnie mój ‚kolega’.
Może, na żarty, może nie. Ale dla mnie to śmieszne nie jest.
Czy nie mógł powiedzieć odrazu, że jestem taka śmaka i owaka, a nie, że jestem „kobieto,puchu marny”.
Boże.. a on jest kretem do potęgi 6.
Ale ja wiem, że jestem bezdennie głupia..
Taka już moja głupia natura.

Jestem kotem..czarnym lub szarym. Broń Boże białym lub beżowym.. Uwielbiam koty. I ja takim kotem jestem, którego nikt nie potrzebuje.. który chodzi własnymi drogami, nie zwracam uwagi na nic innego. Mam pełno tajemnic o których nikt nie wie.. widzę więcej, słyszę więcej i mam straszne spojrzenie(„dziwnie się patrzę” jak to ujął kolega Kamil)

mam kolczyki:) Po 6 latach znów odważyłam się przekuć. Byłam dzisiaj w kinie na Harrym Potterze po raz 2[mieliśmy iść na Troję:(]. Po kinie wybrałam się do Starego Browaru, do Hausa aby kupić czarną;piękną;zwykłą bluzkę. Oczywiście ją kupiłam;> Potem łaziłam jeszcze z Wiolą i Jankiem po sklepach bo oni chcieli coś kupić. Potem kierunek -> Stary Rynek(ale rym:>>) No i tam kupiłam sobie 5 żemyków. Chciałam kupić jeszcze sobie krówki ciągutki,pierścionek i ziarnko ryżu ale kupie to w czwartek bo z matulą idę i Bachą(bo kupujemy sobie blaszki:>)

Moja średnia – 4,69. Tak, tak jedna ocena w górę = pasek. Ale oczywiście Pojebana pani Sienkiewicz musiała mi dać 4 z bioli. A co mam z polaka? Piątke o_O Uhh.. Załamałam się ale cuż.. Normalni mają najgorzej:p

S i k s y górą – niektórzy wiedzą o co chodzi :)

Miało być tak fajnie. Od wczoraj paskowi mówię Pa Pa. O tak, pożegnania są ciężkie ale ja je przeżyję.

Ale najgorsze miało dopiero nastąpić. Otuż mój bardzo dobry kolega (ekhym..) miał dzisiaj wypadek samochodowy. Naszczęście nic mu się nie stalo. Strasznie sie balam ale jest ok. No i go w szkole nie było.. szkoda, mialam mu tyle do powiedzenia. 6 – ta liczba zawidniala w moim dzienniczku przy przedmiocie: Technika. Tak dostalam moją wymażoną ocenę. Jednak kocham pana Jurka dzięki któremu mam właśnie tą zaszczytną ocenę. Dziękuję (panu Jurkowi oczywiście). Nie ma mnie jutro. Wyjeżdżam do babci..a. t.a.k. b.a.r.d.z.o. N.I.E. C.H.C.E. M.I. S.I.E.!

No.
Byłam dzisiaj w kinie. W ogóle się tego nie spodziewałam. Film nie jakiś na poziomie Troi czy coś w tym stylu tylko jakiś krótkometrażowy. Tytuł? – Przyjaciółki. No a zaczęło się tak…
Już prawię wchodzę do sali od polaka a tu nagle:

Tyka: Agata! Idziesz do kina teraz?
Ja:Nie..
Tyka:Łeee…bo nam Franczyk załatwiła *wieeelki banan na buźce:D*

Ok. Weszłam do klasy,rozpakowałam się, usiadłam, powyzywałam taką jedną idiotkę z klasy. Nagle otwierają się drzwi:

Mączkowiak: Eeej, ktoś chce iść z was do kina?! *wieeelka cisza w klasie..*
Ja:*po chwili zastanowienia* Jaaa!!
Mączkowiak: No to pakuj się!

Zaczynam się pakować. Wbiega Franczyk.

Fr.: To kto idzie do kina?
Ja: Jaa(?)
Fr.: No to pakuj się. Szybko Szybko!

No i tak spakowałam się, pożegnałam z klasą i pojechałam do Multikina ^____^
Ominęła mnie kartkówa z WOS’u, chemia, polski i religia. Film był niezły.
Najlepsze jest to,że jutro idę też do kina i też z Fr. ale na „Ślepaki” lol :F Idę powtarzać matmę…jutro przed kinem jeszcze zdążę na kartkówę z matmy.


  • RSS