drastwójcje towarzysze. (:
odmeldować się!.

ano odbija mi.
dzisiaj na niemiecki czułam się jak zbity pies..aby wywalić zasmarkane chusteczki musiałam robić krok przez nasze kostki.-tak zmienili ustawienie ławek.fak.
wkońcu moje nogi nie wytrzymały.trach pupskiem na torby.a w sumie jednym pośladkiem + stopa na klapie.spoX.

na matmie i na wóefach było mi nie dobrze.dostałam kropelki D:::
dzięki temu nie biegałam [;
a teraz podciągam nosem i ssę CholineXa fuj*smark.smark*
zgubiłam siatke z wóefem.
były tam moje nike’i białe ;__;.
i chyba czarna koszulka & beżowe spodnie T__T.
tragedia.załamać się można.
jutro MUSI się znaleźć.M U S I. -_-

zrobić reklamę.zrobić re kla mę.

idę po chusteczkę.. :}