jem kisiel.kisiel jabłkowy.zielony.pyszny.

proszę państwa muszę się pochwalić.poprostu muszę.dostałam 6 z fizyki za nic w sumie.dzięki chłopakom z klasy dostałam szóstkę.grupa liczyła 10 osób a fizyczka na to nic.[mam nadzieje,że nigdy Łubek nie przeczyta tej noty D:: ] no i z kartkówki z historii zarobiłam 5-.i z polskiego kolejna piątka. ;p
jutro spr. z angielskiego.w sumie się nie uczyłam ale z grubsza umiem.Umiem.

on air: M.Manson – Coma White

w poniedziałek na angielskim oglądamy Braveheart’a!!FREEEDOM!![jak można nie znać Williama Wallace'a?!]

kisiel się kończy.ochłodził się.

jutro czytam ‚wewnętrznoszkolny regulamin oceniania’ na naradzie.lol.xD
a na matematyce wicedyra przychodzi z wizytacją.ona jest straszna.

A w tygodniu nie mam dla siebie czasu, bo:
.w pon. trening,
.w wt. francuski,
.w śr. kółko teatralne,
.w czw. harcerstwo,
.w pt. trening.

„Would ya fuck me for a blow?”