Świetnie i ciężko.
No, bo:
świetnie, ponieważ wycieczka klasowa była zajekurwabiście cudna. nigdy bym nie pomyślała,że mam tak fantastycznych kolegów w klasie(pomimo tego,że od 1 klasy jestem tylko z nimi i z Wiolą).
czułam się jakbym znała ich od dzieciństwa, jakbym wszystko o nich wiedziała. jedno wielkie rodzeństwo. aż chce się być w takiej klasie.
było pare śmiesznych sytuacji np. w ostatnią noc, prawda Jędrzej?(„Cicha woda, brzegi rwie” ;D) albo inne fajne ‚przytulanki’ ^^ mogło w sumie nie być pana double B/BB/BachamaBoy… czasami uważałam go za wrzód na dupie! po co on się pchał do naszej klasy skoro jest z 2c?! no ja się pytam?!
Czechy mi się nawet podobały, mieli New Yorker’a i H&M więc nieźle. przewodnik jednak dupny, aż się nie chciało go słuchać. natomiast w zamku Czocha – ło matko! jak ciekawie opowiadali!słuchałam z zapałem, sama się zdziwiłam.
o mojej wycieczce można by książkę napisać, a ponieważ mój blog to nie książka tak więc zamykam ten rozdział notki i najwyżej kiedyś będę do tego z sentymentem wracać.

czytam i czytam, i czytam ‚wojnę polsko-ruską’ i chyba jej nie przeczytam. denerwuję się, gdy masłowska pisze tak idiotycznie, że „ona powiedziała tak, a ja tak i bla-bla-bla…”, dżiz!chyba zacznę czytać książkę o Cobainie.

koniec roku. taaaaaaak, ciężko było. (chyba głównie przez wycieczkę, bo nas zbliżyła).
średnia 5,0 więc b. dobrze. zachowanie wzorowe(pffff). jestem w poczcie sztandarowym, ciężko trochę, bo duszno na sali ale przeboleję. dostałam za świadectwo z paskiem od szkoły książkę „fascynujące miasta świata” czy coś takiego, ciekawe.
dałam kwiatki p.Polonis(wychowawczyni),p.Jaromie(polonistka),
p.Pichetowi(technik,dzięki za 6 ziom!),p.Marczakowi(fizyk,haaaa!dał mi 5).
Mój kochany Pichet dał mi całuska w czółko, hyhy ^^ życzył mi udanych wakacji i w ogóle w ogóle był bardzo miły i dobrze,że jeszcze na emeryturkę nie idzie. szkoda,że już nie będę miała techniki…ale od czego są przerwy ;D
3 klasy…eh. chyba ich najbardziej mi będzie brakować, już nie wymieniam kogo, bo za dużo was (; płakać mi się chciało, gdy widziałam te dziewczyny, które siedziały w szkole, żeby tylko jej nie opuścić…(będziemy się widzieć, prawda?)
po zakończeniu roku byłam z Nataszą,Zochą,Magdą,Agą,Natalią i …. Martą w Maku na zestawie powiększonym + lody z polewą czekowiśniową, pycha! ale potem obiadu ani kolacji nie zjadłam tak się obrzarłam. ale było warto, bo zdjęcia z wycieczki widziałyśmy(Zocha i Natasza nie były wycieczce)

No a dzisiaj byłam w mieście po strój ale nie znalazłam żadnego fajnego, niestety.
za to kupiłam bluzkę pomarańczową z kolesiem a la Hendrix i torebkę pomarańczową z kolesiem a la Hendrix również(Reserved)
później byłam z Basią w Plazie i kupiłam czarne japonki w Reeboku(nareszcie!!;D)

1 LIPCA BUŁGARIA!!!!
/przepraszam za taką nieciekawą notkę ale nie wiem co pisać, byłam zmuszona ;)