agatuha blog

Twój nowy blog

Wpisy, których autorem jest autor

uroczyście informuję, że tutaj już mnie nie ma.
jestem, o tutaj – perwersyjnie.ownlog.com

zapraszam.
albo nie, może lepiej nie wchodźcie.

wasza goth, ill, niónió, cióm, agó, dama, księżniczka, mała i w ogóle ja. :*

Po m-c :

7 komentarzy

Ok! Ok!
Piszę dla WAS tą kolejną notkę.
Wiem, wiem, m-c temu ostatni raz pisałam – no dobra! m-c i 21 dni {?} e tam, jakoś tak.

W szkole dobrze czasami może nawet bardzo dobrze…
Zostałam przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego. ach, nareszcie. ;]
Oceny łapię dobre, no czasami jakieś potknięcia są ale to raz na ruski rok.
Straszą już nas testami a my sikamy w gacie – niedosłownie oczywiście!
W klasie mamy „problemy klasowe” jak w każdej klasie {chyba} i oczywiście nie potrafimy sobie z nimi poradzić.
Ale za to jako jedyna klasa w szkole mam forum własne, hoho!

Miłość, ach miłość.
Nie jest za dobrze.
Powiedziałam MU o tym,że mi się podoba… Czy to był błąd czy nie okaże się…narazie sprawa stoi w miejscu a ten wielki wyczyn tj. powiedzenie mu tego miał miejsce dokładnie tydzień temu {o godzinie 21:55 – jakoś tak XD}
Wychodzi jednak na to, że muszę z nim porozmawiać. W cztery oczy ale kurwa mać jak się boję ;_; mam takiego stracha, że hej! *nie denerwuj się Agu, wyluzuj!*

Moje życie towarzyskie nabrało kolorów.
Zaczęłam więcej rozmawiać z Magdą,Agą,Pauliną i Martą oraz „bandą kosmo :P
czyli Bananem,Guziolem,Pawełkiem,Dominikiem,Ticusiem,
Kucolem,Krzychem i innymi. Zaczęłam znowu wychodzić na dwór ;D cud – zawsze tylko wychodziłam przed mój blok z Barbra i gadałyśmy o problemach świata XD a teraz i wychodzę przed 4{mój blok} i idę do innych znajomych.

Dyskoteka w ten czwartek.
Ale coś mi się do niej nie spieszy,bo wiem co mnie czeka w międzyczasie{razem się to pisze?}
Poniedziałek – kartkówka z niemieckiego.
Wtorek – kartkówka z Antygony + zadania lekturowe.
Środa – sprawdzian z fizyki.
Czwartek – sprawdzian z chemii {+dyskoteka}
Przesrane, tak, wiem.
Koniec Notki.
CIESZYCIE SIĘ? LOL!

Po m-c :

1 komentarz

Ok! Ok!
Piszę dla WAS tą kolejną notkę.
Wiem, wiem, m-c temu ostatni raz pisałam – no dobra! m-c i 21 dni {?} e tam, jakoś tak.

W szkole dobrze czasami może nawet bardzo dobrze…
Zostałam przewodniczącą Samorządu Uczniowskiego. ach, nareszcie. ;]
Oceny łapię dobre, no czasami jakieś potknięcia są ale to raz na ruski rok.
Straszą już nas testami a my sikamy w gacie – niedosłownie oczywiście!
W klasie mamy „problemy klasowe” jak w każdej klasie {chyba} i oczywiście nie potrafimy sobie z nimi poradzić.
Ale za to jako jedyna klasa w szkole mam forum własne, hoho!

Miłość, ach miłość.
Nie jest za dobrze.
Powiedziałam MU o tym,że mi się podoba… Czy to był błąd czy nie okaże się…narazie sprawa stoi w miejscu a ten wielki wyczyn tj. powiedzenie mu tego miał miejsce dokładnie tydzień temu {o godzinie 21:55 – jakoś tak XD}
Wychodzi jednak na to, że muszę z nim porozmawiać. W cztery oczy ale kurwa mać jak się boję ;_; mam takiego stracha, że hej! *nie denerwuj się Agu, wyluzuj!*

Moje życie towarzyskie nabrało kolorów.
Zaczęłam więcej rozmawiać z Magdą,Agą,Pauliną i Martą oraz „bandą kosmo :P
czyli Bananem,Guziolem,Pawełkiem,Dominikiem,Ticusiem,Kucolem,Krzychem i innymi. Zaczęłam znowu wychodzić na dwór ;D cud – zawsze tylko wychodziłam przed mój blok z Barbra i gadałyśmy o problemach świata XD a teraz i wychodzę przed 4{mój blok} i idę do innych znajomych.

Dyskoteka w ten czwartek.
Ale coś mi się do niej nie spieszy,bo wiem co mnie czeka w międzyczasie{razem się to pisze?}
Poniedziałek – kartkówka z niemieckiego.
Wtorek – kartkówka z Antygony + zadania lekturowe.
Środa – sprawdzian z fizyki.
Czwartek – sprawdzian z chemii {+dyskoteka}
Przesrane, tak, wiem.
Koniec Notki.
CIESZYCIE SIĘ? LOL!

Dobra, dobra!
Piszę tą notkę. Ja pierdyk po co ja mam pisać skoro mi się nie chce. :x

Ok, wczoraj rozpoczęcie roku było o 12:15. Oczywiście nasza klasa była najlepszą z klas 2 więc co? Jesteśmy klasą sztandarową. Kto jest w poczcie sztandarowym? No jaaaa! Więc stałam sobie 20-30 min na baczność na środku sali gdzie po mojej prawicy miałam dwie dyrektorki – luuuz!
Potem 5 min na uspokojenie się, bo zaraz wchodzę na scenę i mamy przedstawienie.
Wyszło dobrze – tak mówią niektórzy. Złych opinii nie słyszałam, więc się cieszę.
Plan lekcji mamy naprawdę fajny gdyby nie poniedziałek, bo mamy za dużo
‚ciężkich’ lekcji.

Dzisiaj, 2.09 i pierwsze lekcje w 3 klasie. Oczywiście już zaczeli nauczyciele nawijać o testach./ Nieeee no ale my się przecież nie mamy stresować!/
Na geografii pani już nam zrobiła mini-powtórkę z klasy drugiej.
Matematyka pierwsze 5 zadań ze strony 14. Prościutkie. Banał poprostu.
WOS z Ziomem(p.Ziomek) wydaje się być bardzo ciekawy, w ogóle kobieta nie lubi monotonii jak Dymka więc to dla nas wieeelki plus.

MPK(pan od fizyki) podobno jest bardzo surowy i twardy, może go udobrucham?
Pani od plastyki podobno chce wpajać w nas dużo teorii. Uhm.

Do kamer się już przyzwyczaiłam i już do nich nie macham (;

Już siedziałam na sztucznej trawie naszego boiska, bardzo ‚wygodna’ i się dobrze na niej opala.

A tak w ogóle to zabiję Piotrka gdyż okazało się, że to on miał przez całe wakacje moją książkę od geografii. Nie poinformował mnie i kupiłam nową książkę a dzisiaj przyszedł i powiedział „Agata wiesz, że ja mam jeszcze Twoją książkę od gegry?:)” Omg… udusić? Nieeee…Jego się nie da udusić… ((: /a szkoda…/

W pierwszy dzień już usłyszałam jak się na mnie „moje słoneczko” mówi. (: Miło było to usłyszeć.

Dzisiaj w bibliotece pośmiałyśmy się z Asią, Pauliną i Dagą. Muahahaha Spowiedź prawda? No pewnie!
ja: eeeej!sorry chłopcze ale jest kolejka!”
chłopczyk: jaja sobie robisz?
ja: pewnie,że nie! :D
chłopczyk: /idzie przed kolejkę/
pani:/słyszy hałas/ co tu się dzieje?
ja: no bo proszę pani tu jakiś chłopczyk chce nas wyprzedzić i się do kolejki wepchnąć /śmiech/
pani: /do chłopaka/ proszę do kolejki!
ja: a nie mówiłam!? słuchaj się /gromki śmiech z A.,P. i D. ;D

pierwszy dzień uznaję za uznany.
proszę mnie o kolejną notke nie męczyć przez najbliższe pare dni.
do usłyszenia.
- chaotyczna notka! Przepraszam!

Wróciłam! Wróciłam!
Pomimo, że wróciłam w czwartek o 5:20 piszę notkę dopiero dzisiaj, bo nie chciało mi się wcześniej (teraz mi się też nie chce no ale…) i nie wiedziałam co napisać (teraz też nie wiem, spontan ;P)

Więc… było cudnie. Bułgaria ogólnie fajny kraj, chociaż jak wjeżdżaliśmy do Niej to cholerka jasna ale wydawało mi się, że to straszna wiocha zabita dechami. I tak byłam już przerażona, ponieważ przejeżdżaliśmy wcześniej przez Serbię. No niby i przez stolicę przejeżdżaliśmy, no ok! Ale kurdę na przeciwko nowego ośrodka sportowego stały(lub jak kto woli chwiały się lub leżały) slumsy… Straszna bieda… Opony, dechy, wszystko brudne, biedne, zagłodzone. Nędza… jeszcze nigdy takiej biedy nie widziałam.
Dalej – po 41 godzinnej jeździe autokarem wysiedliśmy przy naszym obskurnym ośrodku.
Muszę jeszcze jednak coś powiedzieć o podróży. Siedziałam z Kate + Natala i Barbra przed nami z tyłu jakieś 2,3 miejsce od końca. Za nami : „Trio z Grodziska” – laski z Grodziska Wielkopolskiego,och fack!co za wiocha!Ich gwara była tak cholernie głupia(Poznańska też jest idiotyczna…wiem!),że wytrzymać się nie dało. Jedna tak piszczała, że ja cię kręcę!Jak gadały to coś a la „Eeeeeeeey!Czy myyyyyy tu musimy byyyyyć?”(Podkreślone czyli akcent na ten wyraz) Straszne. Na dodatek „Ziooooooooooom!”, za nimi siedzieli ‚ziooooooomy’ z Wrocławia(taki suchar,bo wszyscy z Wrocka się znali,bo to była drużyna szermiercza ale luz…)
i chyba im się nudziło to sobie zaczeli cały czas mówić te piękne ‚ziom’. Zawsze,zawsze ale to zawsze!
Obok mnie siedział Artur-Krecik, Krzysiu przed nim Jacuś i Przemek(lol, ten koleś nic nigdy nie mówił i tylko chodził z trenerem!)Chłopacy nie licząc Przemka byli z Poznania więc się to widzi – ogólnie spoko ale przypominali mi czasami DjKwadrata,Kapsę i Stępnika, bo udawali czasami geyów…Reszte wiary „poznałam” dopiero na miejscu.
Pokoje troche ciasne ale własne, natomiast łazienka! Boże jedyny to był koszmar. Zero brodzika do prysznica, żadnej kotary, poprostu prysznic, kibel, umywalka, lustro i pare wieszaków! I to jeszcze takie małe, że musiałam chować ciuchy pod ręcznikiem gdy chciałam prysznic wziąść, lol.
Balkon w pokoju duży i ładny widok na morze – tutaj żadnych zastrzeżeń.
Codziennie 8:45 śniadanie, o 10:00 na plażę, o 12 powrót, bo o 12:45 obiad, potem do 14:00 siesta, potem albo szliśmy do 17:00 na plażę albo zostawaliśmy w ośrodku no i do 22:00-23:00 czas wolny.
Jedzenie się przejadło, ble.Ogólnie to był stół szwedzki.
Śniadanie(podaje wszystko,nie to co jadłam;P):masło, dżem, ogórek,pomidor, jakieś niedobre szynki, chleb, czasami bułka, ciasteczka imbirowe, bezy i coś tam jeszcze jakieś ciastko.
Obiad: chleb, sałatka(Sałata, pomidor, ogórek,cebula), surówka,ziemniaki(niedogotowane), ryż(jedyne co było naprawdę pyszne!), jakieś zupy,sosy, mięso czasami ryba.
Kolacja:Chleb, sałatka, surówka, ryż, frytki(czasami były dobre a czasami niedogotowane), rybka czasami, mięso.
niedobre, niedobre to żarcie!bo ile razy można sałate wcinać, bo mięsa nie tknęłam,bo niedobre!

Hmmm…Dyskoteki!Byliśmy na 3 dyskotekach.Malibu Club-dyskoteka w której połowa a czasami 2/3 ludzi to polacy,więc ogólnie fajnie,bo zawsze możesz kogoś poznać. Dj zawsze krzyczał ‚Jazda Polska’ i wszyscy szaleli i rączki do góry ;D
Można było pić w dyskotece to chciałaś i na co cie było stać. Pani Sylwjana nawet czasami pożyczała siano na piwo(co było złe,bo piwo ‚Gold’ okazało się sikaczem a za 2 lewa czyli 4zł…)
Na dyskotece byliśmy od 10 do 1:00 a jeden raz do 2:00.
Na pierwszej jakiś niemiec-20latek się do mnie przyczepił, miał na imię Nicolas(Niclas) i gadał mi, że ‚I like U’ itd. Hehe, napił się za dużo chłopak.
Na drugiej tańczyłam z Jacusiem, lol!(Nie powiem – J. nie był wcale brzydki , nawet ciachem bym mogła go nazwać ;P)
A na trzeciej to z wszystkimi, bo nawet Miłosz podchodził do nas i tańczył z nami ;P (Miłosz to takie ciacho fajne z obozu ;P)

Deptak fajny w Bułgarii,bo pod nosem(pomijam,że musieliśmy codziennie by zejść na plażę chyba z 200 schodków pokonać,no i z powrotem również!)
ludzie cie co chwile zaczepiali, niektórzy pomimo tego,że akurat nic nie mówiłaś poznali,że jesteś z Polski.
Jeden do nas gadał,że zna troche polski i powiedział „zajebiście-wykurwiście” ;D Drinki na deptaku na każdym kroku, niektóre miały super nazwy orgasm,sex on the bitch ;P Ja piłam blue hawai z wódką i nie żałuję ;]
Nie chce mi się dalej opisywać ale było naprawdę fajnie. Basen pod nosem,bo nasz ośrodek miał własny, drugi większy i 1000 razy lepszy basen był przy morzu i mieliśmy go za darmo, morze czarne fajne ale słone. Bosko, bosko.
Polecam Bułgarię wszystkim!

No i w ogóle pozdro dla Kate, Gazoliny, Barbry, Dominiki, Patrycji, Agnieszki, Oli, Krakowa(Ooooola!;)), Nicolasa,Jacusia, Artura, Krzysia, Miłosza, Puzona, Tomka, Myszoszczura,p.Sylwjany, Emilki, Blondi, Porky, Pabla, Bliźniaków, pana Trenera, Przemka, p.Gochy, Tria z Grodziska, „darmowego macanka” w Varnie, Dina-Dinozaura, Chińczyków gadających po rusku, ukraińców, rusków, p.Rezydentki, Komandosa, Misia, 101 cocktails(wasze drinki!mmmmm) i innych ;P

//Aaaaa! Przepraszam za taką idiotyczną,długą i nudną notkę!
W poniedziałek wyjeżdżam do babci powrót planowany na 20.08. tęsknię już! :*

Świetnie i ciężko.
No, bo:
świetnie, ponieważ wycieczka klasowa była zajekurwabiście cudna. nigdy bym nie pomyślała,że mam tak fantastycznych kolegów w klasie(pomimo tego,że od 1 klasy jestem tylko z nimi i z Wiolą).
czułam się jakbym znała ich od dzieciństwa, jakbym wszystko o nich wiedziała. jedno wielkie rodzeństwo. aż chce się być w takiej klasie.
było pare śmiesznych sytuacji np. w ostatnią noc, prawda Jędrzej?(„Cicha woda, brzegi rwie” ;D) albo inne fajne ‚przytulanki’ ^^ mogło w sumie nie być pana double B/BB/BachamaBoy… czasami uważałam go za wrzód na dupie! po co on się pchał do naszej klasy skoro jest z 2c?! no ja się pytam?!
Czechy mi się nawet podobały, mieli New Yorker’a i H&M więc nieźle. przewodnik jednak dupny, aż się nie chciało go słuchać. natomiast w zamku Czocha – ło matko! jak ciekawie opowiadali!słuchałam z zapałem, sama się zdziwiłam.
o mojej wycieczce można by książkę napisać, a ponieważ mój blog to nie książka tak więc zamykam ten rozdział notki i najwyżej kiedyś będę do tego z sentymentem wracać.

czytam i czytam, i czytam ‚wojnę polsko-ruską’ i chyba jej nie przeczytam. denerwuję się, gdy masłowska pisze tak idiotycznie, że „ona powiedziała tak, a ja tak i bla-bla-bla…”, dżiz!chyba zacznę czytać książkę o Cobainie.

koniec roku. taaaaaaak, ciężko było. (chyba głównie przez wycieczkę, bo nas zbliżyła).
średnia 5,0 więc b. dobrze. zachowanie wzorowe(pffff). jestem w poczcie sztandarowym, ciężko trochę, bo duszno na sali ale przeboleję. dostałam za świadectwo z paskiem od szkoły książkę „fascynujące miasta świata” czy coś takiego, ciekawe.
dałam kwiatki p.Polonis(wychowawczyni),p.Jaromie(polonistka),
p.Pichetowi(technik,dzięki za 6 ziom!),p.Marczakowi(fizyk,haaaa!dał mi 5).
Mój kochany Pichet dał mi całuska w czółko, hyhy ^^ życzył mi udanych wakacji i w ogóle w ogóle był bardzo miły i dobrze,że jeszcze na emeryturkę nie idzie. szkoda,że już nie będę miała techniki…ale od czego są przerwy ;D
3 klasy…eh. chyba ich najbardziej mi będzie brakować, już nie wymieniam kogo, bo za dużo was (; płakać mi się chciało, gdy widziałam te dziewczyny, które siedziały w szkole, żeby tylko jej nie opuścić…(będziemy się widzieć, prawda?)
po zakończeniu roku byłam z Nataszą,Zochą,Magdą,Agą,Natalią i …. Martą w Maku na zestawie powiększonym + lody z polewą czekowiśniową, pycha! ale potem obiadu ani kolacji nie zjadłam tak się obrzarłam. ale było warto, bo zdjęcia z wycieczki widziałyśmy(Zocha i Natasza nie były wycieczce)

No a dzisiaj byłam w mieście po strój ale nie znalazłam żadnego fajnego, niestety.
za to kupiłam bluzkę pomarańczową z kolesiem a la Hendrix i torebkę pomarańczową z kolesiem a la Hendrix również(Reserved)
później byłam z Basią w Plazie i kupiłam czarne japonki w Reeboku(nareszcie!!;D)

1 LIPCA BUŁGARIA!!!!
/przepraszam za taką nieciekawą notkę ale nie wiem co pisać, byłam zmuszona ;)

Chciałam tylko powiedzieć, że jutro wyjeżdżam na wycieczkę klasową do Świeradowa-Zdrój(koło Szklarskiej), wracam 22 czerwca, więc proszę nie kazać mi pisać notek, bo nie mam możliwości.
Chcę odpocząć od kompa, bo możliwe, że to od niego właśnie codziennie boli mnie głowa.

Do zobaczenia 22.06.

//Jak wrócę tej notki nie będzie. Na jej miejscu będzie nowa. zmiana planów.

Olu, patrz! Piszę notkę (;

Czy ja wspominałam, że byłam na Lednicy? W każdym razie byłam, było fajnie i w ogóle „Hardcore Christian”.

Rycie w książkach się opłacało,bo moja ciężka praca(pfff!) została nagrodzona, mam biało-czerwony pasek na tym idiotycznym świadectwie. Zdaję jeszcze polski i nie wiem co mam z wosu i historii ale szczerze mówiąc już mi to zwisa między nogami, bo i tak mam pasek.
Nie powiem jakie mam oceny, bo jeszcze nie dostałam świstka, może wtedy je podam, jednak wątpie, bo po co?!

Mam cały czas nie tęgi humor, nie wiem dlaczego, ani po co! Tak od siebie, poprostu nie mam najmniejszej ochoty śmiać się, żartować, etc. No, może czasami w szkolę, ze znajomymi, ale naprawdę czasami.

Już za tydzień jadę na wycieczkę klasową do Świeradowa-Zdrój,ale nie wiem czy pojedziemy, bo dzisiaj w teleskopie mówili, że zalano Ś-Z D:
Więc, wycieczka jest pod znakiem zapytania.
Za to Bułgarii nie zalano, więc napewno 1 lipca jadę tam!Z Kasieńką, Basią i Natalią. 14 dni, 2 dni jedziemy. Koszmar w sumie, ale czego się nie robi dla późniejszego odpoczynku.

Możecie mówić co chcecie, ale mam B z francuskiego(B-Trés Bien = 5-bdb) więc jestem ziom i mogę się bujać.

//Coraz głupsze notki piszę, ale to tak jest jak się kogoś zmusza do pisania, pomimo tego, iż ta osoba nie chcę!(tak!Ola to do Ciebie :P)

Piszę! Proszę państwa piszę!
Za niecały m-c koniec roku! Tragedia.
Najbardziej mi żal III klas.
Ja ja się z niektórymi zakumplowałam, fajne chłopaki i dziewuchy z nich[Maaaasi, Szpaku, Cegi, Kasik, Ana, Gosia, Rupert^^, Weruś;*]
Po roku szkolnym zostaje gg. Pf!To i tak nie to samo! To nie oglądanie bokserek lub zaczepianie na przerwach ;>

Nareszcie cała historia napisana!Nie wiem jeszcze co dostałam. Napewno tą nieszczęsną 1 za ściąganie, poprawiłam na 5 ;]
Ale jeszcze barok i zabory Polski. Mam nadzieje, że 4 dostanę.

Z miłością jest ‚tak sobie’. Naprawdę, ja już nie wiem czy COŚ będzie, nie wiem! Raz się wydaje, że On coś ‚ma’ do mnie, a raz w to wątpie. Zagubiona się czuję. Mętlik w głowie.
Denerwują mnie te wszystkie piosenki o miłości – wtedy najbardziej pracują moje gruczoły łzowe i to tak mocno, że już nie wytrzymuję i cała wybucham…rykiem.


in the arms of an angel
fly away from here
from this dark cold hotel room
and the endlessness that you fear
you are pulled from the wreckage
of your silent reverie
you’re in the arms of the angel
may you find some comfort there

Jutro Dzień Matki + Boże Ciało.

I naprawdę, naprawdę, naprawdę powiadam Wam, że umieram. Mam tysiące powodów. Tysiące nie załatwionych spraw. Tysiące rzeczy, które ominęłam. Tysiące osób, którym nie poświęciłam swojego czasu. Tysiące osób, które we mnie wierzyły, a ja to olałam. I to się czuję. To się wie. Wisi to w powietrzu, wokół mojego umysłu. Nie daję sobie z tym rady. Nasila się ból głowy, kołatanie serca, przyspieszony oddech. Coś jest nie tak! Stanie mi serce niedługo, chyba.

/cdn.?/

Spokojnie! Napiszę jutro notkę, tu.
Miałam za dużo nauki,stresu,depresji,załamań nerwowych,nawału miłości i znajomości.
Naprawdę napiszę, naprawdę!

//To miłe,kiedy tak bardzo Wam zależy na notce, no!


  • RSS